Joga – zalety

Joga i jej zalety!

Moje życie nie ogranicza się do dążeniu do oświecenia a i tak wyciągnąłem z praktyki jogi wiele dla siebie.

📖 Używając słowa “Joga” mam na myśli jeden z 6 systemów filozoficznych Indii, a nie tylko zajęcia fitness bazujące na asanach (jogowych pozycjach).

💪 Praktyka fizyczna oryginalnie miała jedynie “utrzymać ciało w zdrowiu, sile i zgodzie z naturą” oraz otworzyć biodra i wyprostować kręgosłup, by utrzymać podczas medytacji najlepszy przepływ energii w ciele. Traktując więc Jogę z perspektywy zajęć fitness i czepianie się, że nie buduje siły na maksymalnych zakresach, nie jest optymalna do zrobienia szpagatu, leczenia kręgosłupa czy nawet żeby schudnąć i ładnie wyglądać w leginsach nie ma żadnego sensu, gdyż nie do tego została w oryginale zaprojektowana. W jodze chodzi o oświecenie/wyzwolenie duchowe (moksa) lub ładniej – joga oznacza “ujawnienie lub przypomnienie sobie, jaka jest nasza prawdziwa, oryginalna natura.”

Jeśli nie czytałeś/łaś pierwszego artykułu wyjaśniającego co rozumiem przez słowo “joga” to polecam odwiedzić: https://www.facebook.com/MichalMaciaszek/posts/2565401663587590?__tn__=K-R

Moje życie nie polega jednak tylko na dążeniu do oświecenia a i tak wyciągnąłem z praktyki jogi wiele dla siebie.

Co mi się w jodze podoba tzw PROS :

🕺 Zrozumiałem że w Asanach zupełnie nie chodzi o to żeby odtworzyć równie ładnie to co robi nauczyciel, powiedzieć “umiem” i przejść do kolejnej, bardziej zaawansowanej pozycji. Tyle dzieje się w środku podczas tego “bezruchu”, że zupełnie zmieniło to moje podejście do tej sztuki.
🤸‍♂️ Aktywne pozycje statyczne. Joga jest mistrzem statycznych pozycji. W mojej praktyce rzadko trwam w bezruchu dłużej niż kilka sekund a okazuje się, że pozostając w nim dłużej, można się bardzo wiele dowiedzieć! Nauka stabilizacji ciała w aktywnych pozycjach była dla mnie olbrzymim odkryciem. Wreszcie poczułem jak wiele kluczowych detali nie dostrzegam przechodząc z ruchu do ruchu.
🤸‍♀️ Pasywne pozycje statyczne. Nauka relaksacji w pozycjach pasywnych była równie wielkim odkryciem. Umiem rozluźnić coś jak się na tym skupię, ale jak zmniejszyć napięcie i fizyczne i psychiczne za pomocą różnych technik i zostać na tyle długo w niekomfortowej pozycji by stała się przyjemna … magia!

😤 Praktyka oddechu czyli Pranajama (w Jodze mówi się że umysł kontroluje się za pomocą oddechu z czym ostatnio eksperymentuję podczas medytacji i bardzo się z tym zgadzam) Każdy z nas umie oddychać, co nie zmienia faktu że większość z nas robi to tak jak żyje, zupełnie nieświadomie. Oddech to nie tylko wprowadzenie powietrza do płuc, to praca z ciśnieniem wewnątrz naszego ciała. W branży fitness o oddechu już coś tam się słyszy, choć nadal jest to marginalizowane. Otarłem się o kilka systemów oddechowych, jednak wszystkie one w porównaniu do pranajamy są bardzo ubogie. W jodze mówi się, że asan można uczyć się na własną rękę, ale pranajama a szczególnie praca na bezdechu jest na tyle niebezpieczna że powinno się jej uczyć jedynie pod okiem nauczyciela (co jest w sporej kontrze do np. Metody Wim’a Hofa.)

🔒 “Bandy” czyli zamknięcia ujścia energii. Mamy 3, jeden znajduje się w okolicy dna miednicy, drugi to brzuch a trzeci to gardło. Odpowiadają za “zamknięcie energii” w ciele i jeśli chodzi o pierwsze dwie to bardzo przypominają “stabilizację centrum” a o trzeciej na zachodzie jeszcze nie słyszałem. Stabilizacja centrum to jednak nie wszystko co oferują, bardziej chodzi w nich o pracę z ciśnieniem i zatrzymanie go w konkretnym miejscu.

🎶 Praca z głosem/wibracją. Podczas praktyki jogi pracuje się z głosem czy to podczas “śpiewania” Om czy podczas mantrowania (modlitw). Coś co jest całkowicie zapomniane w zachodnim świecie fitnessu. Nauka wydobywania z siebie dźwięków o różnych częstotliwościach w połączeniu z pracą z oddechem to kawał rzeczywistości, który warto włączyć do swojej praktyki, jeśli interesuje nas poznanie swojej fizyczności.

🥗 Dieta. W skrócie joga wspiera wegetarianizm. Nie jest to jednak takie proste i są różne typy ciał, które różnie jedzą. Co ciekawe w Ayurwedzie określa się człowieka przez pryzmat jakich cech ma za dużo i nad którymi powinien pracować żeby uzyskać balans. (W przeciwieństwie np. do enneagramu, który mówi że taki masz typ i dostosuj rzeczywistość pod niego).

📜 Etyka. Bardzo popularne jest przeświadczenie “że cel uświęca środki”. Czasem warto się jednak zastanowić jakim jestem człowiekiem? Jakie mam motywacje biorąc się za coś? Czy to co robię robię dla dobra siebie i innych czy może będę nienawidził świata przez to co robię?
Jeśli w życiu krzywdzimy innych dla przyjemności, kradniemy, kłamiemy, ulegamy żądzom i gromadzimy na potęgę rzeczy których nie potrzebujemy, to niezależnie od tego jak to wygląda na zewnątrz, może okazać się popsute u podstawy i zaprowadzić nas i innych w miejsce w którym nie chcecie się znaleźć.

🌗 Nawyki, czyli “ciężka praca jest ważniejsza niż talent”. Wielu ludzi chce się czegoś nauczyć czy to stania na rękach czy programowania a brakuje im dyscypliny, umiejętności społecznych (wygląd, mowa, wiedza), obiektywnej wizji sytuacji i siebie, optymizmu, otwartości na zmiany i znajomości podstaw działania świata.

🤓 Koncentracja. Wielu ludzi nie potrafią skupić się na jednej rzeczy na dłużej niż kilka sekund. Rozprasza ich otoczenie, zalewa potok myśli, dekoncentrują bodźce fizyczne (ból) lub emocje, wspomnienia, fantazje. Część znajduje drogę na skróty w postaci kawy lub szukania zajęć czy sytuacji powodujących tak duży stres, że z samego strachu przed konsekwencjami ciało zalewa tyle hormonów, że wszystkie rozpraszacze przestają mieć znaczenie i człowiek bierze się za robotę, po czym pada. Niektórzy próbują utrzymać taki stan latami, przyzwyczajenie że tak ta rzeczywistość wygląda. Nie jest to sposób na zrównoważony rozwój, szczególnie że będąc na ciągłym haju/stresie/napięciu przestajemy czuć wszystko co subtelne.

🧘‍♀️ Medytacja. Praktyka bycia i obserwowania wrażeń, które do nas dochodzą lub dzieją się w nas. Jeśli miałbym dać komuś jedną radę w życiu to byłoby właśnie: poznaj siebie. Żeby cokolwiek poznać, muszę najpierw ograniczyć szumy, czyli skoncentrować się i utrzymać ten stan. Nie oznacza to jednak myślenia o czymś, tylko obserwowanie czegoś i pozwolenie wrażeniom “wpływać” w nas. Zakładając że umiemy to skupienie rozszerzyć na całą rzeczywistość w tym na nas samych w taki sposób, że nie wymaga od nas wysiłku to mamy medytację. Po co nam to? Myślenie, planowanie i ćwiczenie to funkcje układu współczulnego, który jest generatorem stresu.
Jeśli nie umiemy go zrównoważyć układem przywspółczulnym odpowiadającym za relaksację, regenerację, trawienie etc. to jest spora szansa że w naszym życiu zaczną się problemy ze snem, układem pokarmowym, odpornościowym etc. których notabene mamy w “cywilizowanym” świecie wysyp. Wmawiamy sobie że odpoczniemy przed telewizorem, albo snując plany czy fantazje a tak niestety to nie działa.
Między odebraniem sygnału przez nasze zmysły, przesłaniem go, przetworzeniem, wypracowaniem odpowiedzi, odesłaniem jej i reakcją naszego ciała zachodzi czas (powiedzmy że 0.4s). Żebyśmy mogli działać na bieżąco, to co mamy przed oczyma w danej chwili, to nie rzeczywistość tylko obraz tego co nasz umysł przewiduje (na podstawie pamięci i bieżących sygnałów), że będzie rzeczywistością. Często, szczególnie w stresie reagujemy na wizje swojego umysłu o rzeczywistości a nie na rzeczywistość i tworząc kolejne wizje, bazujące na wizjach podkręcone wspomnieniami i po chwili wpadam w pełną napięcia i chaosu pętlę.
Myślenie abstrakcyjne i fantazjowanie jest super, jednak brak umiejętności “zobaczenia rzeczywistości taką jaka ona jest” to dla mnie zgodnie z jogą “lekceważenie dzieła stworzenia” 😜

🙏 Oddanie/wiara. Wiara, że jest się częścią niepojętej całości, dodaje pokory i dystansu. Jednak dopiero oddanie się w służbę Bogu/Sile wyższej/Naturze i wzięcie na siebie obowiązku transformacji rzeczywistości w jej/jego imię daje człowiekowi moc sprawczą. Żeby w pełni mu/jej służyć muszę jednak poznać w pełni siebie, żeby moje działanie nie było stronnicze i rzeczywistość, żeby stała się sojusznikiem tej transformacji, a nie wrogiem bądź ofiarą. Wiele w naszej kulturze mówimy o osiągających sukces wizjonerach, ludziach z misją, którzy zmieniają rzeczywistość (czasem też o “odrealnionych” ludzi z misją 😜). Wiara i oddanie poparte świadomością siebie oraz wiedzą i miłością do rzeczywistości może stworzyć kolejnych. Może jedną z takich osób będzie ktoś kto to czyta?

🤷🏼‍♂️ To czy ktoś zrobi szpagat i ustabilizujesz centrum robiąc jogę naprawdę nie ma znaczenia. To czy pozna naturę rzeczywistości i wyzwoli się z kręgu samsary/dozna oświecenia ma. Mi personalnie studiowanie Jogi otworzyło oczy na wiele spraw związanych z życiem czy praktyką/treningiem, podejściem do wiary, oddechu, etyki i wielu innych tematów. Gorąco polecam wyrobić sobie własną opinię i zgłębić temat jeśli macie chwilę wolnego czasu.

Dajcie znać czy zgadzacie z zaletami jogi które wypisałem? Może jakieś przeoczyłem, które dla Was wydają się warte wspomnienia?